16 stycznia 2015

Workplace

Hej! Dawno tu nie zaglądałam więc dziś, czeka was mały, artystyczny "miszmasz". W szkole mam tyle nauki, że nawet zapomniałam, że mam bloga, a chyba nic aż od grudnia nie napisałam na nim bieżąco. Dziś jednak chciałabym się z wami podzielić kilkoma rysunkami z różnych okresów. Wybrałam szczególne zdjęcia, ponieważ na nich możecie zobaczyć jak po części wygląda moja "pracownia".



Tak naprawdę w pokoju mam zarówno biurko jak i stół. Oba te meble są dostosowanego tego, że rysuję, ale jeśli chodzi o lekcje, to robię je tylko na dużym stole przy oknie. Na biurku bazgram na mojej planszy dydaktycznej z mapą Polski, z kolei na stole od jakiegoś czasu nie mam już obrusu (ciągle musiałam go prać!) za to jest cerata. Jak pewnie widzicie, rysując wszędzie wokoło robię spory śmietnik, no bo przecież najlepiej jest zawsze mieć wszystko pod ręką. Może w lutym się tu jeszcze z dwa razy pokażę, gdyż od jutra zaczynają się moje ferie, z czego bardzo się cieszę. Nie mogę jednak obiecywać, że poprawię się z ogólną frekwencją w pisaniu notek, bo wiem, że i tak słowa nie dotrzymam. Mam tylko nadzieję, że tego typu posty także  wam się podobają.
Buziaki - Weronika