31 sierpnia 2016

Na pożegnanie wakacji

Wakacje mają się ku końcowi, jutro rozpoczęcie roku szkolnego a ja rozmyślam, co z publikowaniem postów na blogu. Oczywiście chciałabym pojawiać się tu jak najczęściej, ponieważ pisanie dla was notek jest dla mnie po prostu odskocznią od rzeczywistości i czystą przyjemnością, jednak już w najbliższą sobotę (3 września) zaczynam dość wymagający, weekendowy kurs rysunku. Podobnie jak do trzeciej technikum i w tym przypadku musiałam zaopatrzyć się w wyprawkę, a więc porządny zestaw ołówków, cienkopisy, arkusze brystolu, teczkę formatu 50x70 cm, klapki do rysownicy i samą rysownicę. Mam nadzieję, że za jakiś czas, będę mogła pochwalić się wam moim postępem w radzeniu sobie z nieco większymi formatami - a teraz pora na moje pastelowe rysunki :)

Rysunek: Koń 
Data powstania: 14 stycznia 2016 
Technika: pastele suche
Format: A3
Papier: ciemnogranatowa kartka bloku technicznego
♥ 


Rysunek: Flaming
Data powstania: 30 czerwca 2016 
Technika: pastele suche
Format: A3

Tymczasem bardzo ciekawi mnie, jakiego typu posty czytanie najchętniej. Nie ukrywam, że bardzo lubię pisać recenzje, a więc być może oprócz opinii na temat przyborów, chcielibyście poczytać także o konkretnych poradnikach i książkach o rysowaniu? Jeżeli natomiast interesują was challenge (wyzwania), Q&A, a macie jakiekolwiek ciekawe propozycje lub po prostu dostrzegacie na blogu coś, co mogłabym jeszcze zmienić, bądź poprawić, piszcie je w komentarzach. Czekam na wasze podpowiedzi i życzę powodzenia i wytrwałości na rok szkolny 2016/2017!

27 sierpnia 2016

Porównanie kredek ołówkowych i bezdrzewnych Bambino St. Majewski

Witajcie, 

być może trudno w to uwierzyć, ale firma St. Majewski S.A, czyli producent kultowych kredek Bambino, na polskim rynku oferuje swoje produkty już od ponad 125 lat! Kredkami tymi mieli zapewne przyjemność rysować, nie tylko nasi rodzice, ale i dziadkowie, a może i nawet pradziadkowie?

I co ważne - pomimo upływu tak wielu lat, popularność Bambino wciąż nie spada. Przybory tej marki nadal chętnie kupowane są przez dzieci i młodzież, natomiast przez licznych rodziców często traktowane z lekkim sentymentem. Niesamowite.

Post przepełniony będzie nie tylko informacjami na temat zestawów, które otrzymałam, ale przede wszystkim licznymi ciekawostkami. Już pierwsza z nich dotyczy składu chemicznego rdzenia kredki, a mianowicie glinki kaolinowej użytej w każdym z kompletów, a co za tym idzie? Zarówno kredki bezdrzewne jak i te obudowane to ten sam produkt, chociaż w trzech różnych wydaniach. Naprawdę świetny pomysł :)

Kredki BAMBINO 
Kredki BAMBINO w oprawie drewnianej 
Kredki trójkątne BAMBINO w oprawie drewnianej 
Wygląd


Przekrój
Okrągły; 0,6 mm
Okrągły; 7 mm
Trójkątny; 10,6 mm
Max. długość kredki
7,8 cm
15 cm
15 cm
Ilość kolorów w moim zestawie
24 kolory
24 kolory
18 kolorów
Pełna gama kolorów
24 kolory
26 kolorów
24 kolory
Opakowanie
W całości tekturowe
Tworzywo sztuczne
Tekturowe z plastikową kasetką w środku
Temperówka
 
 
 














Informacje od producenta
Wysokiej jakości kredki z glinki kaolinowej w drewnianej oprawie. Charakteryzują się wyjątkowo intensywnymi i nasyconymi kolorami. Doskonale kryją, idealnie nadają się do rysowania, wypełniania dużych powierzchni i wykonywania miękkich przejść pomiędzy kolorami. Produkowane są w Polsce, w zgodności z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie bezpieczeństwa zabawek oraz rozporządzeniem Ministerstwa Gospodarki w sprawie zasadniczych wymagań dla zabawek, co gwarantuje bezpieczeństwo kredek Bambino.
tekst pochodzi ze strony: http://st-majewski.pl/

Od strony technicznej...
  • klasyfikacja kredek - w Internecie znalazłam kilka stron, które kwalifikują Bambino do grupy kredek woskowych (inna nazwa świecowe), a także ołówkowych. Pierwsze określenie są dla mnie kompletną bzdurą. Kredki woskowe jak sama nazwa mówi powstają z wosku lub parafiny i wyróżnia je to, że są bardzo tłuste i świecące. Kredki ołówkowe z kolei tworzone są przy użyciu kolorowego węgla drzewnego. Druga nazwa jest dopuszczalna dla zestawu (2) i (3), gdyż zwyczajowo przyjęło się określenie "kredki ołówkowe" dla wszelkich kredek obudowanych. Jednak prawidłowo Bambino to zupełnie odrębna grupa kredek grafionowych.
  • twardość rdzeni - jest to temat dyskusyjny, ponieważ zapewne niejednej osobie złamała się kredka z kompletu nr (1). Mi zresztą również. Trochę nad tym główkowałam i doszłam do wniosku, że mimo to rdzenie należą do dość twardych. Dlaczego? Ilekroć przypadkowo zrzucałam kredki na podłogę, żadna nie uległa uszkodzeniu. Natomiast rysując, kredki łamią się, gdy niewłaściwie je trzymamy i bazgramy pod nieodpowiednim kątem. Komplety (2) i (3) zdecydowanie rzadziej łamią się, gdyż chroni je drewniana oprawa. 
  • intensywność kolorów - jak na kredki szkolne, kolory są ładne i przyjemne dla oka. Kredkami tymi bardzo łatwo rysować, poprzez delikatne nakładanie warstw. Aczkolwiek, aby uzyskać mocny i żywy kolor, wystarczy jedynie nieco odważniej przycisnąć kredkę do kartki papieru. Kolory z łatwością do niej przylegną pozostawiając oczekiwane ślady. Myślę, że to również z tego powodu, rodzice decydują się na zakup tychże kredek swoim dzieciom.
  • wydajność - Bambino to kredki ponadczasowe. Ich cena może nie należy do najniższych w stosunku do innych producentów przyborów szkolnych, jednak są to kredki, które służą dziecku przez naprawdę wiele lat. Sama jestem tego idealnym przykładem. Od czasu kiedy poszłam do szkoły podstawowej minęło już ponad 10 lat, a nieliczne sztuki z mojego pierwszego zestawu grubych kredek zachowały się do dnia dzisiejszego i niejednokrotnie służyły mi do sporadycznych rysunków także  w gimnazjum. 
Przejdźmy teraz do części właściwej notki, czyli porównań. Pogrubione zestawy to faworyci w poszczególnych kategoriach. 
Kredka kredce nierówna
Jak nietrudno zauważyć, co wynika również z przygotowanej przeze mnie tabelki, pierwszy komplet znacznie różni się od pozostałych dwóch. Kredki w zestawie są krótsze oraz nieobudowane drewnem, a jedynie owinięte papierkiem. W porównaniu z zestawem (2) i (3) kredki te są o wiele bardziej podatne na złamania. Jednak przez to, że rysujemy samym rdzeniem, mamy możliwość szybszego i wydajniejszego pokrywania większych powierzchni. Warto także wspomnieć, iż jeden z kompletów w odróżnieniu od pozostałych ma trójkątny, ergonomiczny przekrój, przez co jest w sam raz dla dzieci uczących się trzymać prawidłowo przybory. Oprócz tego, grube kredki z zestawów (2) i (3) jest pewnością nieco trudniej pogubić.
Tak, więc najlepiej wypadają: Kredki trójkątne BAMBINO w oprawie drewnianej

Ceny (w oparciu o stronę www.ceneo.pl)
 Kredki BAMBINO: ok. 10 zł/24 szt.
 Kredki BAMBINO w oprawie drewnianej: ok. 25 zł/24 szt. (zestaw 26 kol. w metalowym opakowaniu od 33 zł)
 Kredki trójkątne BAMBINO w oprawie drewnianej: ok. 25 zł/24 szt.
Ciekawostka! Złotą i srebrną kredkę można kupić w dwupaku wraz z temperówką za ok. 4,00 zł

Porównanie opakowań
Kredki trójkątne BAMBINO w oprawie drewnianej zachwyciły mnie w głównej mierze swoim niezwykle poręcznym, tekturowym opakowaniem z plastikową kasetką w środku. Jest ono dość praktyczne, ponieważ pozwala na sprawne wyciąganie i wkładanie nie tylko kredek, ale i temperówki, znajdującej się w specjalnym zagłębieniu. Choć produkt pojawił się dość niedawno w ofercie producenta, sądzę, że może okazać się prawdziwym hitem.


Kolorystyka kredek
Jak już wcześniej wspomniałam, użyte w kredkach rdzenie są takie same, a więc ich kolory muszą identyczne. Komplety różnią się za to zestawieniem kredek z pełnej palety liczącej 24 lub 26 kolorów. Moim zdaniem to zestaw bezdrzewny (1) wypada najlepiej. Dwa kolory (bordowy i jasny brąz), które są tylko w tym opakowaniu, są po prostu piekne, a poza tym bardzo przydatne. Brak złotej i srebrnej, kredki nie jest dla mnie bolesny, bo przecież, gdybym ich nie miała, zawsze mogłabym zakupić je w specjalnym wydaniu.

Najlepszy zestaw - moja ocena
Choć wcześniej ani razu go nie wymieniłam, to komplet kredek BAMBINO w oprawie drewnianej (2) zasługuje na to, abym go tu wyróżniła. Kredki te w żadnej kategorii jakoś szczególnie nie przodowały, ale i nigdy nie postawiłabym ich na ostatnim miejscu. Poza tym, to właśnie one mają najszerszą paletę kolorów, co wpływa zdecydowanie na ich korzyść. Dlatego też taki, a nie inny werdykt. 



A to ciekawe! - ewolucja Bambino
Lata 70. 80. 90. XX wieku

Edycja z mojego dzieciństwa :)
Nowości! Bambino z "My little Pony", "Violettą", itp.
Bambino odkąd tylko pamiętam, służyły mi do nauki rysowania i tak jest też i teraz. Tak więc kredki każdemu serdecznie polecam, a producentowi jeszcze raz dziękuję za życzliwość i nadesłaną paczkę.

Wyzwanie dla was! ♥
Masz kredki Bambino lub inne tego typu przybory szkolne? Stwórz nimi dowolny rysunek i pochwal się nim na swoim blogu, instagramie, fanpage. Co więcej przy rysunku koniecznie zamieść informacje jakich kredek użyłeś/aś. Chciałabym, abyśmy razem udowodnili, że każdymi przyborami, nie tylko tymi z wyższej półki, da się stworzyć prawdziwe cuda! Czekam na wasze prace. Powodzenia :)

25 sierpnia 2016

Recenzja pasteli olejnych Bambino St. Majewski

Hej,

jakiś czas temu przyszła do mnie spora paczka od polskiego producenta St. Majewski, zajmującego się sprzedażą artykułów szkolnych i papierniczych. Zawartość nadesłanego kartonu bardzo mnie zaskoczyła, ponieważ znajdowały się w nim liczne produkty marki Bambino. W każdym razie moją uwagę w szczególności przykuły pastele olejne tegoż fabrykanta, o których jak dotąd nie miałam zielonego pojęcia, a które dziś z chęcią dla was zrecenzuję.

Informacje od producenta
Pastele idealnie nadają się do domu i szkoły. Mogą być używane na papierze, kartonie czy brystolu. Doskonale się rozprowadzają pozwalając uzyskać subtelne efekty cieni, tła i mieszania kolorów.
  • łatwo przywierają do podłoża
  • miękkie, dobrze kryją
  • intensywne, żywe kolory
tekst pochodzi ze strony: st-majewski.pl oraz z opakowania kredek

Dostępne zestawy i ich ceny
Pastele olejne Bambino dostępne są w dwóch zestawach składających się z 12 bądź też 24 kolorów. Ogólnie rzecz biorąc kredka ta nie jest niestety wydajna i dość szybko zużywa się. Wpływa to jednak na cenę, która w porównaniu z pastelami suchymi, jest niekiedy nawet o połowę niższa. Tak więc koszt małego zestawu to około 6 zł, natomiast tego dużego blisko 12 zł. Choć pasteli Bambino nie można dokupić luzem, jej średnia cena to 0,50 zł/szt.





Pastel
  • przekrój okrągły
  • maksymalna długość pasteli ok. 7,8 cm
  • zawiera numer i nazwę koloru, np. NO.06 Lemon Yellow
  • zawiera nazwę i rodzaj kredek - Pastele olejne Bambino
  • owinięta papierem w celu uniknięcia zabrudzeń

wzornik
O kolorach
Co ciekawe pełna gama tychże kredek obejmuje 26 kolorów, przy czym największy komplet liczy 24 sztuki. Chcąc mieć całą paletę zmuszeni jesteśmy zainwestować w oba opakowania. Dwa odcienie które znajdują się tylko i wyłącznie w małym zestawie to: bardzo przydatny Grey (szary) oraz przypominająca brąz Golden Ochre (złota ochra). Bezapelacyjnie są to o wiele częściej używane kredki w porównaniu z pastelami: złotą i srebrną, które dodatkowo mają metaliczny połysk. Patrząc na całokształt gamy, muszę przyznać, że kolory są jak najbardziej idealnie dobrane, o czym świadczą elementarne kolory, takie jak np. żółty, zielony, niebieski w paru tonach.

Miękkość i intensywność
Pastele olejne Bambino okazały się dla mnie naprawdę miłą niespodzianką. Nie tylko dlatego, że nigdy przedtem o nich nie słyszałam, ale również z powodu ich miękkości. Jak na pastel przystało są to z pewnością kredki miękkie, jednak nieco twardsze od pasteli olejnych firmy Pentel, które niekiedy potrafią wręcz topić się w rękach. Pastele Bambino rzeczywiście dobrze przylegają do podłoża, a co za tym idzie - świetnie kryją. Kolory zaś nasycone są pigmentami, co sprawia, że mają piękne i intensywne barwy. Polecam! 

Konfrontacja z pastelami Pentela
Most, A3
Bambino w porównaniu do pasteli Pentela są o wiele wydajniejsze. Przekonałam się o tym, rysując krajobrazy na formacie A3. Wcześniej by stworzyć pracę zużywałam nawet i ¾ białego koloru Pentela, a w przypadku Bambino blisko ¼. Kolosalna różnica, Ponadto pastele Pentela, mimo większej palety kolorystycznej (50 kolorów), mają specyficzny, dla niektórych nieprzyjemny, zapach. Bambino z kolei są prawie że bezwonne.

Rysowanie pastelami olejnymi
jest trudne, jeśli chodzi o rysunki bardzo dokładne i realistyczne. Dzięki pięknym kolorom, z reguły sama używam tych kredek do tworzenia krajobrazów czy martwej natury. Pastele dobrze radzą sobie przy formatach nieco większych od A4, np. A3, B4, itp.

Zalety
  • piękne, żywe i intensywne kolory
  • pastele mieszają się ze sobą dając przy tym nowe barwy
  • dokładne krycie kartki papieru
  • nadają się do rysowania na większych formatach
  • świetnie sprawdzają się przy pracach typu krajobrazy, martwa natura
  • lekko wyczuwalny zapach
  • niska cena zestawu
Wady
  • kredki mało wydajne
  • wystarczająca, aczkolwiek wąska gama kolorystyczna
  • największy zestaw nie obejmuje wszystkich dostępnych kolorów
Zachód słońca, A3
Moja ocena: 7/10
Sądzę, że pastel olejna to technika nieco trudniejsza i bardziej wymagająca. Jednak prace nią wykonane już z daleka zachwycają intensywnością i soczystością barw. Pastele marki Bambino, choć są to kredki szkolne, spisały się w moim mniemaniu jak należy i to w właśnie w nie będę inwestować przy każdej kolejnej okazji. Czym mnie urzekły? - przede wszystkim wydajnością, bezwonnością i oczywiście tym, że kolory łączą się ze sobą. Szkoda tylko, że aby wykonać jakikolwiek rysunek szczegółowy, trzeba się nimi nieźle namęczyć. Poza tym moja końcowa ocena i wrażenia są jak najbardziej pozytywne, a więc polecam! :)

Na zakończenie pragnę serdecznie dziękować producentowi, a więc firmie St. Majewski S.A. za wspaniały podarunek i zachęcić was do zaglądania na bloga odrobinę częściej , gdyż już niedługo ukaże się drugi post o produktach marki Bambino. Pozdrawiam -

18 sierpnia 2016

O przyborach słów kilka - filmik!

Hejka,

Wreszcie nadszedł czas, aby pokazać wam moje dwa filmiki. Wiem, że nie są one profesjonalne i daleko im do takiego własnie poziomu, ale co mi tam - człowiek uczy się na błędach.

W skrócie o filmikach:
  • W pierwszym filmiku pokazuję oczywiscie przybory, którymi rysuję, choć niestety nie wszystkie. Mówiąc o danych kredkach, ołówkach, starałam się dodać po 2-3 zdania od siebie. Jak wyszło? - czekam na wasze opinie i rady.