25 marca 2017

Moje Atelier - czasopismo dla ludzi z pasją! cz. 1

Cześć,

Od jakiegoś czasu dostaję liczne maile z zapytaniami o czasopisma czy też książki, które uczą pięknie rysować i malować. Najlepsza jest oczywiście metoda prób i błędów, którą bynajmniej ja stosuję, jednak zdaję sobie sprawę, iż literatura specjalistyczna jest niestety dość droga, dlatego na początek postanowiłam pod lupę wziąć bardzo popularne czasopismo "Moje Atelier".



O czasopiśmie
"Moje atelier" to kwartalnik*, którego pierwszy numer ukazał się na polskim rynku w grudniu 2010 roku. Na kilkudziesięciu stronach możemy spotkać się zarówno z przejrzyście opracowanymi tutorialami jak i podstawową teorią dot. chociażby kompozycji czy też perspektywy. Ponadto w czasopiśmie są propozycje i orientalne ceny przyborów, w które warto się zaopatrzyć.

*kwartalnik - czasopismo ukazujące się co 3 miesiące, tj. kwartał



Od strony technicznej
Pod tym aspektem tak naprawdę nie mam co się rozpisywać. Kartki są takie jak w większości gazet: kolorowe i śliskie. Układ i grafika przemyślane. Zdjęcia/skany przejrzyste i czytelne, a w samym druku nie spotkałam się do tej pory z błędami. Przeglądanie czasopisma znacznie ułatwia spis treści umieszczony na pierwszych stronach oraz numeracja kartek.



Tutoriale, czyli jak coś narysować
Tutorial to samouczek – artykuł typu „krok po kroku”, publikacja pozwalająca łatwo nauczyć się obsługi programów, programowania czy tworzenia grafiki.

Czasopismo "Moje Atelier" jest bogate w tego typu artykuły. Tutoriale są rzetelnie i starannie opracowane: pokazują poszczególne fazy powstawania określonych rysunków jak i uzupełnione są o cenne wskazówki. Większość rysunków tworzona jest w oparciu o zdjęcia, które także umieszczone są w kwartalniku. Autorzy jednak nie skupiają się na tym, aby wiernie je odwzorowywać, a pozwalają sobie na uproszczenia i własne interpretacje tematu. Wstępna faza, a więc szkic najbardziej mi się podoba, gdyż rysowane obiekty są bardzo często geometryzowane. Co co efektów końcowych - bywa różnie, niekiedy powstają cuda, a innym razem ładne, a przeciętne prace. Tak czy owak nie raz, gdy robiłam na szybko plakaty do szkoły, gotowe samouczki bez wątpienia mi pomagały.





Teoria rysowania: perspektywa i kompozycja
Czytanie tylko i wyłącznie suchego tekstu z reguły jest nudne, a przez to traktowane pobłażliwie. Większość z nas poznaje świat poprzez badania empiryczne, a więc oparte na doświadczeniu, a po polsku: metodzie prób i błędów. Sądzę jednak, że pewien zasób wiedzy teoretycznej jest jak najbardziej potrzebny. Dlaczego?

Nabywając wiedzę stricte specjalistyczną, nasze oczy i umysł otwierają się na widzenie trójwymiarowe (przestrzenne), a co za tym idzie - na rysunkach większą uwagę przykładamy do proporcji, roli światła, faktur materiałowych, itp. Oczywiście, także i bez tego jesteśmy w stanie nauczyć się rysować i to naprawdę świetnie, a czemu by już na wstępie nie ułatwić sobie życia.

Polecane przeze mnie numery:





Elementarne proporcje
Żaden numer jak dotąd nie był typowo nastawiony na naukę portretowania. Jedynie w niewielu z nich znajdują się drobne wzmianki, ale i tak przedstawione dość ogólnikowo. Jeśli zaś chodzi o ludzką sylwetkę, to jest to temat wybierany niestety, ale dość rzadko.



To już koniec części pierwszej. Następna już wkrótce - a w niej pozostałe kryteria oraz podsumowanie. Trzymajcie się!

24 marca 2017

Króliczki

Witajcie,

Od początku trzeciej klasy technikum moje życie wygląda dość ekstremalnie, a za rok zapewne będzie jeszcze gorzej. Nieuchronnie zbliża się matura. Poza tym w moim przypadku dochodzą jeszcze: praca, egzaminy zawodowe oraz egzaminy na studia*, a ja już myślami jestem studentką politechniki. 

*Uwaga! Obecnie za egzamin na studia uważa się maturę, aczkolwiek jest pewna grupa kierunków, które wymagają dodatkowo wykazania się szczególnymi umiejętnościami.

Przede mną jeszcze rok intensywnych przygotowań i muszę go jak najlepiej wykorzystać. Czy dużo rysuję? Oczywiście, bo przecież to z rysunkiem chcę powiązać swoją przyszłość. Czasu jednak, na czynności takie jak: robienie zdjęć, skanów, opracowywanie treści notek, nie mam. Po prostu jestem osóbką, która nie potrzebuje ani szkicownika, ani bloga, by zmobilizować się do rysowania. Blog to tylko miejsce w sieci, gdzie staram się pomagać oraz dzielić moją pasją z innymi.  A szkicownik? Mam ich nawet kilka i każdy pusty, za to w teczce przechowuję całą stertę luzem porozrzucanych kartek ze szkicami.

Tymczasem przejdźmy do konkretów. Dziś wstawiam dwa rysunki powstałe w 2014 roku, a oto pierwszy z nich:
Rysunek: Króliczek
Data powstania: 24 sierpnia2014
Technika: ołówki (głównie miękkie), wiszer
Format: A3
  

Z kolei o rysunku poniższym nie będę się rozpisywać. Nieco więcej informacji na jego temat znajdziecie w notce wielkanocnej.




Dziękuję wam, że tyle ze mną wytrzymaliście. Dla was postaram się odwiedzać blogosferę jak najczęściej, lecz gdy nie będzie to możliwe, liczę, że mi wybaczycie. Pozdrawiam -

19 marca 2017

Drawings: Umbrella & Portrait

Hejka,

Dzień wiosny tuż, tuż, a za oknem szaro, buro i ponuro. Ta jesienna atmosfera przypomniała mi o pewnym nietuzinkowym rysunku, który narysowałam ponad 3 tygodnie temu, a mowa oczywiście o "Dziewczynie pod parasolem".

Jest to chyba jedna z moich nielicznych prac, gdzie celowo znalazł się symbol - parasol. Zresztą nie bez powodu też dziewczyna obrócona jest tyłem do widza, a jej ubranie to czarna sukienka. No, trochę wam podpowiedziałam, to teraz ciekawa jestem, czy macie jakieś pomysły na interpretację tego rysunku oraz, czy interesuje was moja wersja? 

Rysunek: Dziewczyna pod parasolem
Data powstania: 1 marca 2017
Technika: ołówki
Format: A4


Drugi rysunek to po prostu dokończony z pamięci szkic powstały w 2014 roku. Zdjęcie, na którym się wzorowałam przepadło, dlatego stwierdziłam, że schematyczny podrys będzie idealny, by spróbować samemu odtworzyć charakterystyczne elementy twarzy, tj. oczy, usta, itp. Poniżej moje starania przelane na kartkę papieru.

Rysunek: Portret (głównie z wyobraźni)
Data powstania: marzec 2017
Technika: ołówki
Format: A4


Do następnego razu -

14 marca 2017

Simple drawings: Kitty & Tree

Czołem!

Po ostatniej wizycie u okulisty, która była jedną z najgorszych w moim życiu, postanowiłam próbować nieco bardziej oszczędzać moje nieszczęsne oczy. Bezskutecznie. Siedzenie do późnych godzin nocnych i branie sobie na głowę dziesięciu rzeczy naraz weszło mi już w nawyk. Nie owijając więc w bawełnę przejdźmy do tematu notki.

Poniższe prace, mimo iż nie są jakoś szczególnie wybitne, wynagradzają tym, że wykonane zostały stosunkowo szybko. Poza tym kreska jest swobodniejsza, a gdzieniegdzie celowo pozwoliłam sobie na pewne niedociągnięcia. Oto efekty:


Rysunek: Kotek
Data powstania: 24 luty 2017
Technika: ołówki STAEDTLER Mars Lumograph
Format: A4


Rysunek: Drzewo
Data powstania: 2 marca 2017
Technika: ołówki STAEDTLER Mars Lumograph
Format: A4

Zmykam do dalszej nauki, a wam kochani, życzę miłego tygodnia. Pozdrawiam -

11 marca 2017

Flowers ✿

Hej,

Ogródek mojej kochanej babci od zawsze robił na mnie ogromne wrażenie: tyle pięknych kolorów, tyle różnorodnych kształtów, że aż nie sposób powstrzymać się od uchwycenia ulotnej chwili w formie fotografii, a tym bardziej rysunku. Podziwiam, ile trudu i pracy człowiek jest w stanie poświęcić swojej pasji. Choć sama do kwiatów mam dwie lewe ręce, to do florystycznych wzorów i rysunków mam szczególne upodobanie, co z resztą trudno nie zauważyć. 


Rysunek: Orchidea/Storczyk
Data powstania: 10 marca 2017
Technika: kredki akwarelowe STAEDTLER Noris Club
Format: A4


Rysunek: Lilia wodna
Data powstania: 8 marca 2017
Technika: kredki akwarelowe STAEDTLER Noris Club
Format: A4
Papier: szarozielona kartka bloku technicznego

Powyższe rysunki, które dziś publikuję, idealnie pasują do atmosfery minionego Dnia Kobiet. Są to prace wykonane przy użyciu nowych, a jakże oryginalnych, kredek akwarelowych z ABS-em marki STAEDTLER. Biała powłoka dodaje kredkom nie tylko uroku, ale i chroni je przed złamaniem. Zachęcam was do wypróbowania, a także serdecznie pozdrawiam -