12 lipca 2016

Challenge: CHEAP ART SUPPLY

Hello!

Wiele osób, szczególnie tych zaczynających rysować, sądzi, że aby tworzyć piękne prace, trzeba mieć tylko i wyłącznie najlepsze przybory. Jest to oczywiście jeden z największych mitów związanych z rysowaniem jakie kiedykolwiek słyszałam, tak więc w dzisiejszej notce chciałabym go obalić.

Tanie kredki
Większość załączonych rysunków, choć nie wszystkie, powstała przy użyciu kredek, których wartość nie przekracza 15 zł. Są to m.in:
  • kredki bezdrzewne Bambino 12 kolorów (cena od 5 zł)
  • kredki Bic Tropicolors 24 kolory (cena od 12 zł)
  • pastele olejne Pentel (cena od 10 zł za 25 kolorów)
  • pojedyncze kredki innych producentów, tj. Hinol, Patio, Herlitz, itp.
Rysując niektóre prace, użyłam także czarnej kredki Mondeluz firmy KOH-I-NOOR.

Kredki na początek
Czy już do nauki rysowania warto inwestować w kredki z wyższej półki? Myślę, że nie. Nigdy nie mamy przecież pewności, czy dana technika, bądź rodzaj kredek rzeczywiście nam się spodoba. Możemy się przecież rozczarować i pozostać przy starych nawykach - ołówkach, węglach, farbach, itd.

Nauka rysowania tanimi kredkami jest zdecydowanie trudniejsza, gdyż często pojawiają się kłopoty związane z łączeniem kolorów i twardością kredek. Mimo to, warto najpierw dojść do wprawy rysując właśnie takimi przyborami. Z czasem, gdy w nasze ręce wpadną te drogie i markowe kredki z łatwością stworzymy nimi prawdziwe cuda.
   
(Żuraw, Zimorodek - kredki bambino, 2013)

Na start polecam kredki szkolne trójkątne Bambino (są cienkie) oraz kredki Bic Tropicolors. Zestaw 12 lub 24 kolorów będzie w sam raz. Nie warto rozglądać się za "grubymi" i nieobudowanymi kredkami. Są niestety dużo gorsze, ponieważ nie sprawdzają się przy rysowaniu detali. Trzeba je wówczas bardzo często temperować, a przez to stają się również mało wydajne. Ich plusem jest natomiast fakt, że lepiej i szybciej pokrywają większe powierzchnie.

Kolorystyka
Wadą sporej grupy tanich kredek jest brak intensywności ich odcieni - są one z reguły blade i pastelowe, ale nie zawsze! Aby uzyskać wymarzony piękny i soczysty kolor, nie należy bać się i wystarczy tylko przycisnąć kredkę do kartki - efekty mogą naprawdę zaskoczyć. Koniecznie uważajcie przy stosowaniu się do tej rady, gdyż bardzo twarde kredki, mogą kartkę podrzeć.

   
1) Gejsza, kredki Bambino i Bic Topicolors + czarna kredka Mondeluz (włosy - częściowo)
2) Tris, kredki Bic Tropicolors + czarna kredka Mondeluz (koszulka, tatuaż, włosy)

Szczególne rysunki
Taylor Swift pierwotnie cała miała być wykonana przy użyciu kredek portretowych Polycolor firmy KOH-I-NOOR. Ostatecznie zrezygnowałam z tego pomysłu i jej blond włosy narysowałam kredkami Bic Tropicolors. 

Adriana Kalska powstała przy użyciu tychże samych kredek. Z kolei tym razem kredki Bic Tropicolors oprócz włosów, przyczyniły się również do powstania błękitnej bluzki

Pastele olejne
to kredki niekiedy nawet o połowę tańsze od pasteli suchych. Ich kolory są żywe i intensywne, a cena... kusząca. Technika ta może jednak nie każdemu przypaść do gustu. Pastel jest tłusta i robi się bardzo miękka pod wpływem temperatury, co znacznie utrudnia rysowanie. Oprócz tego kredka ta jest naprawdę mało wydajna i nie nadaje się do rysunków szczegółowych, a za to świetnie radzi sobie przy tworzeniu krajobrazów i innych większych prac.

Przybory a umiejętności
Umiejętności to podstawa. Bez nich nie ruszymy dalej. Nawet, będąc w posiadaniu kredek o wartości ponad 500 zł, wykonane przez nas rysunki będą jedynie przykuwać uwagę cudownymi kolorami i niczym więcej. Ważne są przede wszystkim proporcje, starania, dokładność i chęci, o których nigdy nie powinniśmy zapominać. To my jesteśmy od tworzenia prac. Przybory mają nam tylko ułatwić rysowanie i ulepszyć nasze dzieła pod względem wizualnym i jakościowym.

Mam nadzieję, że udało mi się jako tako mit obalić. A wy co sądzicie? Może sami możecie polecić jakieś tanie kredki? Serdecznie pozdrawiam -

19 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś paczkę kredek w cenie około 12 zł i miały bardzo ładne kolory i miękko rysowały. Nie pamiętam niestety nazwy firmy, wiem tylko, że na okładce miały Kubusia Puchatka (;)) i jak kiedyś zapytałam o nie panią w papierniczym to powiedziała, że tych kredek już nie produkują, lub, że przejęła je jakaś inna firma (być może Bambino). Potem już kupowałam koh-i-noora:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdążyłam wypróbować tylko te 2 wymienione przeze mnie zestawy, ale może kiedyś rozbuduję tę notkę o kilka innych :)

      Usuń
  2. Przypomniałam sobie nazwę tych kredek, pisało na nich "Majewski" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To producent kredek Bambino.

      Usuń
    2. http://putyourcolours.pl/pl/p/Kredki-Bambino%2C-metalowe-opakowanie-24-szt./54
      Racja - Bambino robi Stanisław Majewski. Za zestaw 24 szt jest coś kolo 15 zł, a wydajne są dosyć.

      Usuń
  3. Jestem dokładnie tego samego zdania :) Jak potrafi się rysować to naprawdę z niczego można stworzyć cuda. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio kupiłam kredki Colorino Artists za kilkanaście złotych i jestem zaskoczona :D Są świetne :)

    julalou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz jakieś prace wykonane tymi kredkami? Chętnie wypróbowałabym je również.

      Usuń
    2. Colorino to przyzwoita firma.Mam z niej kredki metaliczne i bardzo mi się podobają.Dobra jakość, mała cena (10 zł za 10 sztuk).

      Usuń
  5. Ja też tak uważam. Jak zaczynałam rysowanie to na szczęście byłam na tyle mądra by nie kupować drogich przyborów, wiedziałam, że w moich rękach się tylko zmarnują :"D Pastele z pentela lubię do dziś, właśnie lubiłam nimi krajobrazy rysować :) Tak przy okazji, to Twój krajobraz bardzo mi sie podoba. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja tylko pastelami pentela krajobrazy, ewentualnie zwierzęta rysuje. Za portrety nigdy się nie zabieram.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Dziękuję. Muszę przyznać, że pastelami Pentela nie zdarzyło mi się jeszcze narysować jakiś portret - chyba czas to zmienić :)

      Usuń
  6. Ja myślę że jeśli ktoś wie, że dana technika mu się spodoba to na start może zakupić droższe oczywiście jeśli fundusze będą na to pozwalały. Ja osobiście dostrzegam różnicę między tanimi kredkami z tesco a tymi droższymi. Droższe mają lepszą pigmentację co od samego początku polepszy nasze małe dzieła. Tymi tanimi efekt nie jest aż tak czarujący i ktoś może się poddać na start. Myślę, że to już kwestia indywidualna :D
    Pozdrawiam, lifebystone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja myślę że jeśli ktoś wie, że dana technika mu się spodoba to na start może zakupić droższe oczywiście jeśli fundusze będą na to pozwalały. Ja osobiście dostrzegam różnicę między tanimi kredkami z tesco a tymi droższymi. Droższe mają lepszą pigmentację co od samego początku polepszy nasze małe dzieła. Tymi tanimi efekt nie jest aż tak czarujący i ktoś może się poddać na start. Myślę, że to już kwestia indywidualna :D
    Pozdrawiam, lifebystone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama często wolę narysować coś zwykłymi, tanimi kredkami niż wyciągać moje ulubione KIN Mondeluz. Lepiej jest zacząć od właśnie takich niż zmarnować pieniądze na kredki, których nie potrafimy dobrze użyć (czasem nie radzę sobie z moimi KIN, ale wciąż się uczę XD)
    Uwielbiam twoje rysunki, a z tego posta najpiękniejsza jest Gejsza *-*
    Pozdrawiam, Cat
    sweetdreamscn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♥ Obraźliwe, anonimowe komentarze nie będą akceptowane.