Archimodel








Rysunek jako odskocznia

Hej, 

Już niedługo koniec mojej żmudnej pracy nad olejnym obrazem. Niestety wszystko nieco mi się poprzesuwało z powodu choroby egzaminów na studiach oraz lenistwa. Brnę jednak dalej, a moją odskocznią od bardziej ambitnych wyzwań są oczywiście drobne rysunki. 

Poza tym wpadłam na genialny pomysł (szkoda, że dopiero po trzech latach), aby chociaż raz w miesiącu robić zdjęcia rysunków i sukcesywnie je tu publikować. Zresztą wreszcie wzięłam się za siebie i koniec końców dałam do sfotografowania moje rysunki koleżance. Uzbierało się ponad 200, więc zobaczymy, co z tego wyjdzie!

Poniżej moje dwie ołówkowe prace na formacie B3. Miłego oglądania.




Still life, czyli kolejna martwa natura

Cześć, 

Już od bardzo dawna format A4 towarzyszy mi tylko i wyłącznie przy szkicowaniu. O wiele bardziej ciągnie mnie za to do sporego arkusza B2 lub B3, a tym razem po nadesłaniu fantastycznej inspiracji przez koleżankę Olę z bloga Twigges Art, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. 

Pracę wyrysowałam z zawrotną szybkością. Tak mnie pochłonęła, że w sumie siedziałam chyba do drugiej w nocy i dłubałam. Szkoda, że rysunki, które tak mnie absorbują zdarzają się coraz rzadziej, ale na szczęście jeszcze zdarzają.

Ja zmykam już do całek i matematyki. Miłego oglądania! :)



Moje przybory #2 - Malowanie

Hejka,

Chociaż malarka ze mnie marna zarówno w przypadku rysowania jak i malowania mam swoją dość liczną kolekcję przyborów. Niestety, przez brak czasu, a przede wszystkim chęci, część z poniższych zestawów nigdy nie była używana. Mam jednak nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Czas na spis farb!

Farby akrylowe
  • Go create Acryl 12 x 12 ml 
  • Pebeo Studio Acrylic Colours 12 x 12 ml
  • Acrylic Colour Set 12 x 12 ml
  • Palettino Art & Work Acrylfarben Peinture acrylique 12 x 12 ml

  • Marabu CreaColor 8 x 100ml


Jak pewnie zauważyliście, mam parę małych zestawów, które w sumie dostałam z różnych okazji. Ten ostatni natomiast co jakiś czas sama zamawiam w niemieckim Lildu. Brakujące kolory dokupuję na sztuki w sklepach plastycznych.

Ps. Większość farb, które mam w posiadaniu, są z Niemiec i kompletnie nie mam pojęcia, czy są dostępne także w Polsce. 

Farby akwarelowe
  • Farba akwarelowa 16 kolorów
  • Farby akwarelowe Bambino


  •  Farby akwarelowe Leningrad


Pierwsze z wymienionych farb akwarelowych towarzyszą mi już od przedszkola, czyli jakieś 15 lat. Akwarelki firmy Bambino otrzymałam w wyniku współpracy z firmą St.-Majewski, natomiast Leningrady zamówiłam jakieś 1,5 roku termu ze sklepu plastycznego z myślą o bardziej profesjonalnym podejściu do malowania. Ponadto posiadam także:
  • Płyn maskujący do akwareli
  • Zestaw pędzli syntetycznych Daler Rowney

Powyższe pędzle są dla mnie bardzo ważne, ponieważ podarowała mi je moja młodsza siostra z okazji urodzin. Kinga nie mogła patrzeć jak męczę się ze szczeciniakami i zadbała o to, aby malowanie szło mi sprawniej i wygodniej.

Farby plakatowe

  • Farby plakatowe w tubkach 30 ml firmy Astra z 2007 roku
Farb plakatowych mam niewiele. Nigdy ich nie lubiłam i szczerze powiedziawszy moje resztki mieszam z akrylami, które również są na bazie wody. Plakatówki pomimo tylu lat jakimś cudem chyba nie uległy przeterminowaniu i nadal sporadycznie ich używam.


Farby temperowe
  • Farby temperowe zestaw 10 szt. Tempery. Koh i Noor


Chyba jedyne tego typu farby jakie posiadam. Także są na bazie wody i zachowują się podobnie do akryli. Nie wiem, jak wpadły w moje ręce, ale polecam.

Farby olejne
  • Farby olejne Oil Colours 12 szt. x 12 ml

  • Farby olejne Olfarben-set 18 szt. x 36 ml (zakupione w Niemczech)

Farby olejne to technika, którą lubię na równi z akwarelą. Chociaż farby olejne specyficznie śmierdzą i trzeba używać terpentyny/oleju lnianego jako rozpuszczalnika to jednak maluje mi się nimi bardziej komfortowo. 


Na dziś to tyle. Załączone pliki częściowo pochodzą z Internetu, niektóre to wykonane przeze mnie skany opakowań, a jeszcze inne to zdjęcia wyszperane w telefonie. Pozostaje mi już tylko zapytać, jaka jest wasza ulubiona technika malarska? Pozdrawiam!

Obraz Matki Boskiej

Hej,

Ostatnio zgrywałam ze starego komputera wszystkie zdjęcia i skany, jakie tylko udało mi się znaleźć. Zajęłam całe miejsce na pendrive, a potem zaczęłam to wszystko porządkować. Uzbierało się ok. 14 GB plików związanych z rysowaniem, w tym: inspiracje, zdjęcia rysunków oraz ich skany. 

Przeglądając pliki znalazłam akrylowy obraz Matki Boskiej. Zawsze myślałam, że już dawno temu, go tu opublikowałam, a niestety gdzieś umknął mojej uwadze i znalazł się jedynie w podsumowaniu roku 2015 jako miniaturka. Obraz Matki Boskiej od dobrych 3-4 lat wisi na ścianie w moim pokoju. Wcześniej w tym miejscu znajdował się obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa, ale został zabrany podczas remontu, więc trzeba było go czymś zastąpić.

Maryję na formacie B2 (50x70 cm) namalowałam w wieku 17 lat i wówczas byłam z siebie dość zadowolona. Obecnie niektóre rzeczy nieco bym poprawiła, ale jako że nigdy nie wracam do starych prac pozwolę sobie brnąć do przodu i może w przyszłości jeszcze raz zmierzyć się z wizerunkiem Matki Boskiej. Co wy na to?





Modern houses

Cześć,

Całymi dniami spędzam czas z rodzeństwem i maluję. Zapowiedziany we wcześniejszej notce obraz mam wykończony zaledwie w jednej trzeciej, a czas ucieka. 

Osobiście nie spodziewałam się, że malowanie olejami tak mi się spodoba i będzie tak miłą odskocznią od ołówkowych rysunków. No, ale... nie chwali się dnia przed zachodem słońca. Zobaczymy jaki będzie efekt końcowy.

Tymczasem wstawiam rysunki modernistycznych domów wykonane na formacie B3.







Post informacyjny - co będę rysować?

Hej,

Moja sesja chyli się ku końcowi. a ja znów biorę się za wielkie rysunkowo-malarskie projekty, o których dziś pokrótce chcę wam opowiedzieć.


1. Olejny krajobraz
Format, który będzie mi towarzyszył w najbliższym czasie to przede wszystkim B1, ponieważ wreszcie biorę się się za malowanie obrazu olejnego dla moich dziadków. Z jednej strony cieszę się, bo jednak to nietypowe i bardzo absorbujące wyzwanie, ale też niestety zdaję sobie sprawę z tego, że czeka mnie kilka dni spędzonych nad płótnem. 

2. Orchidea wykonana olejami
W zanadrzu mam jeszcze mały obrazek olejny na A3. Ostatnio udało mi się wreszcie znaleźć wydrukowany pierwowzór, a więc teraz mogę już malować bez pomocy telefonu. Malunek chcę skończyć skoro w pokoju i tak będą rozłożone w najbliższym czasie farby olejne.

3. Akwarelowy krajobraz
Ten krajobraz to z kolei moje "widzi mi się". Trafiałam na grafikę, która oczarowała mnie do tego stopnia, że grzechem byłoby jej nie namalować. Przedstawia ona azjatycki krajobraz w pięknych zarówno żywych jak i stonowanych kolorach. Obraz zawiśnie u mnie w pokoju zamiast wielkiej  ołówkowej katedry.

4. Portret ślubny moich rodziców
Już parę lat temu rysowałam kredkami moich młodych rodziców, ale niestety udało mi się tylko skrzywdzić tatę. Praca może nie odstrasza, gościom się podoba, ale należy raczej do tych, które bez skrupułów wrzuciłabym do śmietnika. Może w najbliższym czasie uda się lepiej oddać uśmiechy moich rodziców. Mam nadzieję!

5. Rysunek Krakowa 
Mam wykreślony szkic sukiennic i Kościoła Mariackiego w Krakowie, z którego jestem w miarę zadowolona, ale... zdjęcie, na którym się wzorowałam jest okrutne: malutkie, a do tego nie widać detali katedry. Myślę. żeby po prostu znaleźć jakieś referencje i na ich podstawie skończyć. 


6. Rysunek Poznania
Bardzo podobają mi się stare fotografie, których na komputerze mam sporą kolekcję. Wśród tego typu zdjęć jest i Poznań. Początkowo nie wiedziałam, co właściwie rysuję, dopiero później jak zgubiłam pierwowzór (znowu), rozpoczęłam śledztwo. Jest to rysunek, przy którym pewnie nieźle nadłubię się detali, ale nadzieja, że może choć trochę będę zadowolona mnie motywuje.


7. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie
Rysunek mam wykończony w 40%, a na resztę nie mam cierpliwości. Po prostu rysuję Warszawę w nietypowej technice, która syfem odstrasza. 

8. Szkice mebli
Mam w domku kilka arkuszy, gdzie ćwiczyłam sobie rysowanie różnych przedmiotów, np. mebli, nieszczęsnych samochodów. Tego typu rzeczy spycham na dalszy plan, ponieważ są mniej ważne i spektakularne.


9. Drobne rysunki
Mam kilka naszkicowanych rysunków, których nigdy nie chcę mi się kończyć. Są to nawet szkice z 2014 roku, ale... nie robią na mnie wrażenia. Od dwóch lat rysuję na formatach: B3/B2, a teraz też B1 i gdy już dopadam format A4 po godzince/dwóch mam zrobiony realistyczny rysunek, ale co zrobić, kiedy lenistwo wygrywa?


10. Szkicownik. 
Na początku roku zakupiłam sobie szkicownik, który obecnie liczy jakieś 40 rysunków. Chcę go wreszcie skończyć, bo leży na półce i częściej służy mi jaki podkładka do liczenia matematyki. Z około 5 moich szkicowników żaden nie jest skończony.

Teraz, kiedy do przodu pochwaliłam wam się moimi zamiarami, przewiduję u siebie większą mobilizację do działania. Rysunki postaram się regularnie wrzucać na bloga, a przynajmniej Instagrama, na którego zapraszam. 

Egipt

Hej, 

Jestem już po większości egzaminów na studiach i powoli mam czas na ogarnianie bloga i rysunków. Było nerwowo, zwłaszcza dzisiaj, ale ironią losu liczenie zadań z matematyki działa na mnie uspokajająco. Dlaczego? Cóż dodaję i mnożę w pamięci, więc moja głowa jest zbyt zajęta liczbami, by martwić się wszystkim innym. Na szczęście.

Na bloga wpadłam w ramach krótkiej przerwy, która właśnie się kończy. Rysunki, które dziś wstawiam przedstawiają Egipt. Od razu nasuwa mi się, aby rozwinąć temat historii architektury, którą się bardzo interesuje, ale chyba dam sobie spokój. Ja bym była pochłonięta pisaniem, a wszyscy wokoło znudzeni. Toteż na dziś się z wami żegnam i życzę miłego oglądania prac.


B2 (2018)

B3 (2017)

Rysunki kościołów

Cześć,

Właśnie oglądam Światowe Dni Młodzieży w Panamie i trochę brakuje mi tej wyjątkowej atmosfery, która miała miejsce dwa lata temu w Krakowie. Było fantastycznie: modlitwa, śpiewy i obecność samego papieża Franciszka.

Tak więc dziś wstawiam rysunki dwóch kościołów. Niestety nie pamiętam,  gdzie się znajdują. Może mi podpowiecie?


Mam 21 lat - ciekawostki!

Hej,

Należę do osób, które raczej mało mówią o sobie, a w notkach zazwyczaj skupiam się na rysunkach. Z okazji urodzin pozwoliłam sobie na drobne odstępstwo od reguły, dlatego poniżej zapraszam do przeczytania 21 ciekawostek o mnie.

1. Odkąd ukończyłam technikum ekonomiczne i poszłam na studia mój pokój przypomina pracownię. Mam w nim 2 stoły i sztalugę, a półki przepełnione są rzeczami związanymi z majsterkowaniem (szlifierka, klej na gorąco)


2. Należę do ludzi bardzo konkretnych. Chociaż większość twierdzi, ze jestem skromna i nieśmiała, to gdy coś nie odpowiada moim przekonaniom potrafię to na głos powiedzieć.

3. Otaczam się przedmiotami służącymi do mierzenia. Zazwyczaj mam około 30 liniałów pod ręką, tzn. wszelkiego rodzaju ekierek, kątomierzy, linijek, ale i dwie miary budowlane oraz kątownik. 

4. Nie czuję się artystą. Na większość rzeczy patrzę przez pryzmat perspektywy i matematyki. Nawet rysując drobne ilustracje mój szkic przypomina konstrukcję.


5. Jako dziecko chciałam być malarką, a gdy miałam 6 lat mój wujek zaszczepił we mnie miłość do architektury, którą aktualnie studiuję.



6. Rysuję bardzo dużo. Niegdyś nawet po 7 rysunków tygodniowo na formacie B2. Podejrzewam więc, że na blogu jest może jedynie 1/3 moich prac.

7. Sporadycznie dorabiam jako ilustratorka, a ponadto udzielam konsultacji z rysunku i korepetycji z matematyki. Kiedy już mam komuś pomóc, jestem dość wymagająca i szczera do bólu. 

8. Jestem zalatana do tego stopnia, że sen trwający dłużej niż 6 godzin jest dla mnie przywilejem. W skrajnych przypadkach potrafię nie spać nawet 2 doby. Cóż... pracoholizm w mojej rodzinie jest chyba dziedziczny.

9. Mam młodsze rodzeństwo: braciszka Pawła i siostrę Kingę, i każde z nas ma predyspozycje do rysowania. Brat jest wręcz moim oczkiem w głowie.


10. Uwielbiam czytać fantasy i mitologie. W szkole średniej dałam sobie spokój z czytaniem beznadziejnych lektur, tj. "Wesele" Wyspiańskiego. Od tamtego czasu poświęcam czas w szczególności na książki, które rzeczywiście mnie ciekawią. Do takich właśnie należą powieści z uniwersum Brandona Sandersona, których mam sporą kolekcję.

11. Jako dziecko podobnie jak brat byłam zafascynowana dinozaurami. Może to z tego powodu teraz chętnie czytam książki, gdzie pojawiają się smoki i istoty magiczne.


12. Jestem osobą wierzącą, praktykującą. Po Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie z niecierpliwością wyczekuję na kolejne na kontynencie europejskim. Na Lednicy i w Licheniu Starym jestem za to prawie że co roku.

13. Potrafię mówić dość dobrze po niemiecku i nieco gorzej po angielsku (zniemczona wymowa). Z tego też powodu na wakacje wyjeżdżam do Niemiec, gdzie zarabiam na studia. Ponieważ nic nie trzyma mnie w kraju rodzinnym, myślę, aby studia magisterskie dokończyć za granicą.


14. Jestem bardzo tolerancyjna i nie pozwalam obrażać homoseksualistów. Mój przyjaciel (niestety) należy to tej grupy, a uważam go, za bardzo wartościowego i kulturalnego człowieka.

15. Pracowałam w pasiece dziadka jako pszczelarz. Gdybym nie poszła na studia z pewnością przejęłabym pszczoły po dziadku. Obecnie w każde wakacje nie ma mnie w domu i moja pomoc jest znikoma.

16. Mam trzy wady wzroku na jednym oku i na poważnie myślę, aby poddać się za parę lat operacji. Okulary bardzo mnie wkurzają, a bez nich moje życie jest naprawdę kruche i rozmazane.

17. Pomimo, że nie mam czasu na nic, zastanawiam się nad kolejnym kierunkiem studiów. Po głowie chodzi mi budownictwo, grafika komputerowa, matematyka lub germanistyka.


18. Nie potrafię włączyć telewizora, kiedy wymaga to naciśnięcia więcej niz jednego przycisku. Po prostu nie oglądam i nie ciągnie mnie do tego.

19. Słucham różnej muzyki, ale to przy metalu i rocku rysuję najdynamiczniej. Wyglądem mało kto potrafi się zorientować, ponieważ ubieram się dość "normalnie". W ciemniejsze kolory, ze względu na grafit, ale wciąż kolorowo.

20. Przeważnie śmieje się oglądając horrory, szczególnie te krwawe. One bardziej niż straszne są dla mnie obrzydliwe. Za to już nigdy nie obejrzę horroru o egzorcyzmach - przez ponad miesiąc bałam się zgasić światło i iść do piwnicy.

21. Moim marzeniem jest zaprojektowanie własnego domu, który byłby w 100 % ergonomiczny dla człowieka o duszy artysty i inżyniera. Pewnie i tak byłabym zbyt zapracowana, aby spędzać w nim czas z rodziną, ale przynajmniej miałabym swój kąt, do którego mogłabym powracać.


Mam nadzieję, że chociaż czymś Was zaskoczyłam. Wątpię, abym kiedyś jeszcze odważyła się na taki post, skoro pisanie tego zajęło mi ponad 5 dni. Serdecznie pozdrawiam  :)

Obserwatorzy

Statystyka