Cubic still life (acrylic paintings)

Hej,

Nadszedł czas na drobną przerwę między robieniem projektu, a nauką na kolokwium z mechaniki. Jestem nieco zmęczona, ale w sumie jak na razie dość zadowolona z obrazów, które mam przyjemność w ostatnim czasie tu publikować. Powstały one w głównej mierze w pracowni na uczelni, gdzie czasami przychodziłam także między innymi ćwiczeniami, by trochę podłubać detale, a na koniec jako jedna z nielicznych osób zgarnęłam piąteczkę. Teraz pozostaje tylko zaprosić was serdecznie do oglądania!



Still life painting ♥ (glass, fabric, watering can, pipes)

 Hej,

Zawsze myślałam, że kiedy już będę na wymarzonych studiach, ołówki będą towarzyszyć mi dosłownie wszędzie. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna, ponieważ teraz z reguły rysuję tymi przyborami, które sprawią, że pracę wykonam w jak najkrótszym czasie i jak najbardziej efektywnie. Nawet detal nie jest już tak ważny jak dobry pomysł i umiejętność jego zaprezentowania w prosty i klarowny sposób.  Przynajmniej tak jest na zajęciach projektowych, przedmiot jakim jest "Rysunek, malarstwo, rzeźba" to już zupełnie inna bajka.  

W tym semestrze, który właśnie chyli się ku końcowi, przeważnie malowaliśmy. Na początku szło mi bardzo topornie, ponieważ mój kontakt z malarstwem był znikomy, a poza tym farby akrylowe już nieraz potrafiły wyprowadzić mnie z równowagi. Z tego powodu kilka niezwykle cennych i pomocnych wskazówek, jak posługiwać się z takowym medium dostałam od koleżanki z ASP - Oli, na której bloga was serdecznie zapraszam.


Powyżejj martwa natura, nad którą nieźle się nasiedziałam i chyba ze 3 razy przemalowywałam. Obraz wykonałam na szarym zagruntowanym kartonie 100x70 cm, który kosztował mnie ok. 5 zł. Dla porównania za takiego samego rozmiaru podobrazie musiałabym dać zapewne blisko 40 zł, co już nie brzmi tak różowo zwłaszcza dla portfela studenta. Poza tym zakupione w niemieckim Lidlu farby, starczyły mi w sam raz na cały semestr. Przyznam szczerze, że bardzo odpowiadają mi swoją gęstością, napigmentowaniem, więc zapewne nie prędko przerzucę się na jakieś droższe marki. Z resztą dopiero się uczę i są to obrazy tylko i wyłącznie na moje potrzeby, a nie sprzedaż. 

Pierwsza studencka martwa, którą wstawiam, dla jasności przestawia jakieś rury, konewkę, tkaninę i czarne szkło. Cóż... liczyłam, że będziemy robić jakieś pięknie wykadrowane obrazy z owocami, dzbaneczkami, a tu proszę - zdarzają się nawet poobracane stoły, ale to już wkrótce. 

Serdecznie pozdrawiam - Amil

Oil painting - landscape

Hej,

Niedawno po całym dniu wróciłam z wykładów, aby wreszcie w ramach drobnej przerwy napisać notkę o moim olejnym obrazie. Poniżej w paru podpunktach postaram się przybliżyć cały proces powstawania, tak więc zaczynamy!



Okoliczności i czas powstania
Obraz powstał jakoś na przełomie lutego i marca 2019 roku tuż po tym jak zakończyła się moja pierwsza sesja. Miałam wówczas sporo wolnego czasu i planów, a wyszło jak wyszło, czyli zamiast malować obraz 2 tygodnie, ostatecznie wyszły 3, więc aż tak dużo to sobie nie odpoczęłam. Jak wiadomo maluje dość rzadko, bo jednak przede wszystkim to w rysunku jestem zakochana, aczkolwiek w tym roku mija 50. rocznica ślubu moich dziadków i chciałam podarować im nietuzinkowy prezent. Pięć lat temu był to ich portret, a tym razem krajobraz. 


Technika
Bardzo nie lubię farb akrylowych (chociaż dopiero na studiach zaczęłam się do nich przekonywać) i o wiele bardziej podoba mi się praca z olejami. Mogę wówczas malować wolniej, nie czuję presji czasu jak w przypadku akryli, a kolory mogę mieszać na podobraziu, co osobiście bardzo mi się podoba. Jest jednak wiele wad, które bardzo mogą zniechęcić:
  • nieprzyjemny zapach farb - główny powód, dla którego zamieniłam pokój w pracownię, a salon w sypialnię
  • konieczność używania oleju lnianego, a w moim przypadku terpentyny - specjalnego rozpuszczalnika, który podobnie jak same farby okrutnie śmierdzi
  • cena - zarówno farby olejne jak i terpentyna są dość drogie, a co więcej musiałam zakupić jeszcze podobrazie, tak więc podejrzewam, że sam nakład finansowy, który musiałam włożyć w powstanie obrazu to ok. 200 zł, a gdzie tu jeszcze robocizna i poświęcony czas?! Kiedyś sama się dziwiłam, że za olejne obrazy ludzie chcą po 1000 zł i więcej, teraz już nie mam wątpliwości dlaczego.



Dobór zdjęcia
Kiedy szukałam idealnego zdjęcia do namalowania było naprawdę ciężko. Nie chciałam, aby było to coś prostego. Chciałam, aby mój obraz uwzględniał 3 rzeczy, na które lubię patrzeć: architekturę, naturę i góry.  I w końcu po blisko miesiącu poszukiwań udało mi się znaleźć coś odpowiedniego, chociaż nie do końca. Zdjęcie z Internetu było przesycone zielenią. Cała woda była jedną wielką plamą zieleni, którą zdecydowałam się namalować w inny sposób. Poza tym od siebie dodałam jeszcze dwa łabędzie, aby uatrakcyjnić pierwszy plan. 


Etapy powstawania
Pracę nad obrazem rozplanowałam tak, że szłam od góry w dół z pominięciem elementów, które mogłyby w przyszłości chwycić za oko, a więc kościółka, mostu i łabędzi. Nad tymi trzema wyjątkowymi rzeczami musiałam się  nieźle nadłubać i poświęcić im nieco dłuższą chwilę - zwłaszcza na mostek z tą nieszczęsną kostką kamienną. Są też rzeczy, które potraktowałam mniej skrupulatnie, ale nie wiele. 



Ja zmykam do nauki. Ledwo usiadłam, a już godzinka zleciała. Serdecznie pozdrawiam! 

Epoka lodowcowa

Cześć, 

Patrząc na to jak bardzo jestem zalatana, myślę że dzisiejsza notka może być jedną z ostatnich w tym roku. Jestem na kierunku dość artystycznym, a więc każdego dnia mam styczność z rysunkiem czy też malarstwem. Jest to w sumie główny powód dla którego, gdy siadam przy komputerze o wiele bardziej wolę popisać z ludźmi niż ogarniać bloga. Dlatego też i teraz zmykam, a odezwę się za jakiś czas, gdy tylko uda mi się sfotografować moje wielkoformatowe malarstwo. 

Pozdrawiam - Amil



Archimodel








Rysunek jako odskocznia

Hej, 

Już niedługo koniec mojej żmudnej pracy nad olejnym obrazem. Niestety wszystko nieco mi się poprzesuwało z powodu choroby egzaminów na studiach oraz lenistwa. Brnę jednak dalej, a moją odskocznią od bardziej ambitnych wyzwań są oczywiście drobne rysunki. 

Poza tym wpadłam na genialny pomysł (szkoda, że dopiero po trzech latach), aby chociaż raz w miesiącu robić zdjęcia rysunków i sukcesywnie je tu publikować. Zresztą wreszcie wzięłam się za siebie i koniec końców dałam do sfotografowania moje rysunki koleżance. Uzbierało się ponad 200, więc zobaczymy, co z tego wyjdzie!

Poniżej moje dwie ołówkowe prace na formacie B3. Miłego oglądania.




Still life, czyli kolejna martwa natura

Cześć, 

Już od bardzo dawna format A4 towarzyszy mi tylko i wyłącznie przy szkicowaniu. O wiele bardziej ciągnie mnie za to do sporego arkusza B2 lub B3, a tym razem po nadesłaniu fantastycznej inspiracji przez koleżankę Olę z bloga Twigges Art, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. 

Pracę wyrysowałam z zawrotną szybkością. Tak mnie pochłonęła, że w sumie siedziałam chyba do drugiej w nocy i dłubałam. Szkoda, że rysunki, które tak mnie absorbują zdarzają się coraz rzadziej, ale na szczęście jeszcze zdarzają.

Ja zmykam już do całek i matematyki. Miłego oglądania! :)



Moje przybory #2 - Malowanie

Hejka,

Chociaż malarka ze mnie marna zarówno w przypadku rysowania jak i malowania mam swoją dość liczną kolekcję przyborów. Niestety, przez brak czasu, a przede wszystkim chęci, część z poniższych zestawów nigdy nie była używana. Mam jednak nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Czas na spis farb!

Farby akrylowe
  • Go create Acryl 12 x 12 ml 
  • Pebeo Studio Acrylic Colours 12 x 12 ml
  • Acrylic Colour Set 12 x 12 ml
  • Palettino Art & Work Acrylfarben Peinture acrylique 12 x 12 ml

  • Marabu CreaColor 8 x 100ml


Jak pewnie zauważyliście, mam parę małych zestawów, które w sumie dostałam z różnych okazji. Ten ostatni natomiast co jakiś czas sama zamawiam w niemieckim Lildu. Brakujące kolory dokupuję na sztuki w sklepach plastycznych.

Ps. Większość farb, które mam w posiadaniu, są z Niemiec i kompletnie nie mam pojęcia, czy są dostępne także w Polsce. 

Farby akwarelowe
  • Farba akwarelowa 16 kolorów
  • Farby akwarelowe Bambino


  •  Farby akwarelowe Leningrad


Pierwsze z wymienionych farb akwarelowych towarzyszą mi już od przedszkola, czyli jakieś 15 lat. Akwarelki firmy Bambino otrzymałam w wyniku współpracy z firmą St.-Majewski, natomiast Leningrady zamówiłam jakieś 1,5 roku termu ze sklepu plastycznego z myślą o bardziej profesjonalnym podejściu do malowania. Ponadto posiadam także:
  • Płyn maskujący do akwareli
  • Zestaw pędzli syntetycznych Daler Rowney

Powyższe pędzle są dla mnie bardzo ważne, ponieważ podarowała mi je moja młodsza siostra z okazji urodzin. Kinga nie mogła patrzeć jak męczę się ze szczeciniakami i zadbała o to, aby malowanie szło mi sprawniej i wygodniej.

Farby plakatowe

  • Farby plakatowe w tubkach 30 ml firmy Astra z 2007 roku
Farb plakatowych mam niewiele. Nigdy ich nie lubiłam i szczerze powiedziawszy moje resztki mieszam z akrylami, które również są na bazie wody. Plakatówki pomimo tylu lat jakimś cudem chyba nie uległy przeterminowaniu i nadal sporadycznie ich używam.


Farby temperowe
  • Farby temperowe zestaw 10 szt. Tempery. Koh i Noor


Chyba jedyne tego typu farby jakie posiadam. Także są na bazie wody i zachowują się podobnie do akryli. Nie wiem, jak wpadły w moje ręce, ale polecam.

Farby olejne
  • Farby olejne Oil Colours 12 szt. x 12 ml

  • Farby olejne Olfarben-set 18 szt. x 36 ml (zakupione w Niemczech)

Farby olejne to technika, którą lubię na równi z akwarelą. Chociaż farby olejne specyficznie śmierdzą i trzeba używać terpentyny/oleju lnianego jako rozpuszczalnika to jednak maluje mi się nimi bardziej komfortowo. 


Na dziś to tyle. Załączone pliki częściowo pochodzą z Internetu, niektóre to wykonane przeze mnie skany opakowań, a jeszcze inne to zdjęcia wyszperane w telefonie. Pozostaje mi już tylko zapytać, jaka jest wasza ulubiona technika malarska? Pozdrawiam!

Obraz Matki Boskiej

Hej,

Ostatnio zgrywałam ze starego komputera wszystkie zdjęcia i skany, jakie tylko udało mi się znaleźć. Zajęłam całe miejsce na pendrive, a potem zaczęłam to wszystko porządkować. Uzbierało się ok. 14 GB plików związanych z rysowaniem, w tym: inspiracje, zdjęcia rysunków oraz ich skany. 

Przeglądając pliki znalazłam akrylowy obraz Matki Boskiej. Zawsze myślałam, że już dawno temu, go tu opublikowałam, a niestety gdzieś umknął mojej uwadze i znalazł się jedynie w podsumowaniu roku 2015 jako miniaturka. Obraz Matki Boskiej od dobrych 3-4 lat wisi na ścianie w moim pokoju. Wcześniej w tym miejscu znajdował się obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa, ale został zabrany podczas remontu, więc trzeba było go czymś zastąpić.

Maryję na formacie B2 (50x70 cm) namalowałam w wieku 17 lat i wówczas byłam z siebie dość zadowolona. Obecnie niektóre rzeczy nieco bym poprawiła, ale jako że nigdy nie wracam do starych prac pozwolę sobie brnąć do przodu i może w przyszłości jeszcze raz zmierzyć się z wizerunkiem Matki Boskiej. Co wy na to?





Modern houses

Cześć,

Całymi dniami spędzam czas z rodzeństwem i maluję. Zapowiedziany we wcześniejszej notce obraz mam wykończony zaledwie w jednej trzeciej, a czas ucieka. 

Osobiście nie spodziewałam się, że malowanie olejami tak mi się spodoba i będzie tak miłą odskocznią od ołówkowych rysunków. No, ale... nie chwali się dnia przed zachodem słońca. Zobaczymy jaki będzie efekt końcowy.

Tymczasem wstawiam rysunki modernistycznych domów wykonane na formacie B3.







Obserwatorzy

Statystyka