25 sierpnia 2016

Recenzja pasteli olejnych Bambino St. Majewski

Hej,

jakiś czas temu przyszła do mnie spora paczka od polskiego producenta St. Majewski, zajmującego się sprzedażą artykułów szkolnych i papierniczych. Zawartość nadesłanego kartonu bardzo mnie zaskoczyła, ponieważ znajdowały się w nim liczne produkty marki Bambino. W każdym razie moją uwagę w szczególności przykuły pastele olejne tegoż fabrykanta, o których jak dotąd nie miałam zielonego pojęcia, a które dziś z chęcią dla was zrecenzuję.

Informacje od producenta
Pastele idealnie nadają się do domu i szkoły. Mogą być używane na papierze, kartonie czy brystolu. Doskonale się rozprowadzają pozwalając uzyskać subtelne efekty cieni, tła i mieszania kolorów.
  • łatwo przywierają do podłoża
  • miękkie, dobrze kryją
  • intensywne, żywe kolory
tekst pochodzi ze strony: st-majewski.pl oraz z opakowania kredek

Dostępne zestawy i ich ceny
Pastele olejne Bambino dostępne są w dwóch zestawach składających się z 12 bądź też 24 kolorów. Ogólnie rzecz biorąc kredka ta nie jest niestety wydajna i dość szybko zużywa się. Wpływa to jednak na cenę, która w porównaniu z pastelami suchymi, jest niekiedy nawet o połowę niższa. Tak więc koszt małego zestawu to około 6 zł, natomiast tego dużego blisko 12 zł. Choć pasteli Bambino nie można dokupić luzem, jej średnia cena to 0,50 zł/szt.





Pastel
  • przekrój okrągły
  • maksymalna długość pasteli ok. 7,8 cm
  • zawiera numer i nazwę koloru, np. NO.06 Lemon Yellow
  • zawiera nazwę i rodzaj kredek - Pastele olejne Bambino
  • owinięta papierem w celu uniknięcia zabrudzeń

wzornik
O kolorach
Co ciekawe pełna gama tychże kredek obejmuje 26 kolorów, przy czym największy komplet liczy 24 sztuki. Chcąc mieć całą paletę zmuszeni jesteśmy zainwestować w oba opakowania. Dwa odcienie które znajdują się tylko i wyłącznie w małym zestawie to: bardzo przydatny Grey (szary) oraz przypominająca brąz Golden Ochre (złota ochra). Bezapelacyjnie są to o wiele częściej używane kredki w porównaniu z pastelami: złotą i srebrną, które dodatkowo mają metaliczny połysk. Patrząc na całokształt gamy, muszę przyznać, że kolory są jak najbardziej idealnie dobrane, o czym świadczą elementarne kolory, takie jak np. żółty, zielony, niebieski w paru tonach.

Miękkość i intensywność
Pastele olejne Bambino okazały się dla mnie naprawdę miłą niespodzianką. Nie tylko dlatego, że nigdy przedtem o nich nie słyszałam, ale również z powodu ich miękkości. Jak na pastel przystało są to z pewnością kredki miękkie, jednak nieco twardsze od pasteli olejnych firmy Pentel, które niekiedy potrafią wręcz topić się w rękach. Pastele Bambino rzeczywiście dobrze przylegają do podłoża, a co za tym idzie - świetnie kryją. Kolory zaś nasycone są pigmentami, co sprawia, że mają piękne i intensywne barwy. Polecam! 

Konfrontacja z pastelami Pentela
Most, A3
Bambino w porównaniu do pasteli Pentela są o wiele wydajniejsze. Przekonałam się o tym, rysując krajobrazy na formacie A3. Wcześniej by stworzyć pracę zużywałam nawet i ¾ białego koloru Pentela, a w przypadku Bambino blisko ¼. Kolosalna różnica, Ponadto pastele Pentela, mimo większej palety kolorystycznej (50 kolorów), mają specyficzny, dla niektórych nieprzyjemny, zapach. Bambino z kolei są prawie że bezwonne.

Rysowanie pastelami olejnymi
jest trudne, jeśli chodzi o rysunki bardzo dokładne i realistyczne. Dzięki pięknym kolorom, z reguły sama używam tych kredek do tworzenia krajobrazów czy martwej natury. Pastele dobrze radzą sobie przy formatach nieco większych od A4, np. A3, B4, itp.

Zalety
  • piękne, żywe i intensywne kolory
  • pastele mieszają się ze sobą dając przy tym nowe barwy
  • dokładne krycie kartki papieru
  • nadają się do rysowania na większych formatach
  • świetnie sprawdzają się przy pracach typu krajobrazy, martwa natura
  • lekko wyczuwalny zapach
  • niska cena zestawu
Wady
  • kredki mało wydajne
  • wystarczająca, aczkolwiek wąska gama kolorystyczna
  • największy zestaw nie obejmuje wszystkich dostępnych kolorów
Zachód słońca, A3
Moja ocena: 7/10
Sądzę, że pastel olejna to technika nieco trudniejsza i bardziej wymagająca. Jednak prace nią wykonane już z daleka zachwycają intensywnością i soczystością barw. Pastele marki Bambino, choć są to kredki szkolne, spisały się w moim mniemaniu jak należy i to w właśnie w nie będę inwestować przy każdej kolejnej okazji. Czym mnie urzekły? - przede wszystkim wydajnością, bezwonnością i oczywiście tym, że kolory łączą się ze sobą. Szkoda tylko, że aby wykonać jakikolwiek rysunek szczegółowy, trzeba się nimi nieźle namęczyć. Poza tym moja końcowa ocena i wrażenia są jak najbardziej pozytywne, a więc polecam! :)

Na zakończenie pragnę serdecznie dziękować producentowi, a więc firmie St. Majewski S.A. za wspaniały podarunek i zachęcić was do zaglądania na bloga odrobinę częściej , gdyż już niedługo ukaże się drugi post o produktach marki Bambino. Pozdrawiam -

13 komentarzy:

  1. Świetna i bardzo rzetelna recenzja! Nigdy nie narysowałam nic pastelami olejnymi i jakoś mnie do nich nie ciągnie, chociaż patrząc na twoje krajobrazy marzy mi się stworzenie coś tak pięknego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rzeczywiście, pastele to technika, którą ludzie raczej unikają. Ja przykładowo rysuję tymi kredkami, tylko we ferie, wakacje, bądź dłuższe przerwy od szkoły, gdyż po kredkach pozostaje niezły bałagan (albo też ja jestem brudasem). Warto jednak zawsze przecież próbować czegoś nowego :)

      Usuń
  2. Super recenzja! Bardzo przyjemnie się ją czytało ;) Ja zazwyczaj brałam do ręki pastele suche, z olejnymi mało miałam do czynienia =) Ogromnie mi się podobają Twoje prace stworzone tą techniką, a więc może sama coś spróbuję nimi wyczarować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastele suche przypominają mi rysowanie kredą lub węglem, z kolei olejne są niezłym przygotowaniem do farb olejnych.

      Usuń
  3. Nieźle. Pastele olejne Bambino. Pierwszy raz o nich słyszę, ale na pewno sama kiedyś wypróbuję. Recenzja świetna. Nie za długa, nie za krótka, wprost idealna, bo i sama treść mówi bardzo dużo o pastelach, a po jej pzeczytaniu nie nasuwają się żadne pytania ;D
    Pozdrowionka
    Saphira
    zkredkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff.. to mnie uspokoiłaś. Nie chciałam, aby wyszło za dużo tekstu, bo jest to produkt nowy na rynku, a poza tym pastel olejna to nieco cięższa materia w porównaniu np. z kredkami olówkowymi. Przede wszystkim chciałam, aby post był treściwy. Ps. Wkrotce go zaktualizuje, kiedy dokoncze inne olejne rysunki.

      Usuń
  4. Fajna recenzja. Zazdroszczę paczki ☺ ja używam pasteli olejnych Pentel oraz Reeves, z czego te drugie są moimi ukochanymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pentela obecnie uzywam, ale to tylko dlatego, że wczesniej zakupilam 3-4 zestawy. Eh, ironią losu zawsze najszybciej schodziła mi biała pastel i to z tego powodu zbytecznie mam taki zapas pozostalych kolorow.

      Usuń
  5. Świetna recenzja. Nigdy nie słyszałam o tych kredkach, ale bardzo fajnie je przedstawiłaś - zwięźle i na temat. Poza tym naprawdę piękne prace :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja a o pastelach olejnych bambino tez nigdy nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamówiłam te pastele dlatego że jak piszesz nie wydzielają żadnego zapachu. Jestem ciekawa jak będzie mi się pracowało, w sumie to będą pierwsze moje prace pastelami olejnymi a suchych jakoś nie mogę się nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny artykuł :) Ja co prawda używam w dalszym ciągu Pentela ale być może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń

♥ Obraźliwe, anonimowe komentarze nie będą akceptowane.