19 lipca 2018

Rysunki kredkami Faber-Castell Albrecht Dürer

Hej,

Kiedy pakowałam moją torbę podróżną do Niemiec, poza ciuchami nie obyło się bez przygotowania przyborów do rysowania i książek. Z ołówkami było bardzo łatwo - wzięłam te, które chciałam zużyć, natomiast nad kredkami bardzo długo się zastanawiałam. Koniec końców zdecydowałam się zabrać ze sobą tylko małe zestawy liczące 12 kolorów, tak by nie mieć problemów z transportem i móc rysować wszędzie (nawet w plenerze). 

Tak więc wreszcie po dwóch latach czekania wyciagnełam z półki kredki akwarelowe Albrecht Dürer firmy Faber-Castell. Co najlepsze - rzadko kiedy jest mi żal temperować jakiekolwiek kredki, jednakże tym razem było inaczej. 

Kotek trzymamy na rękach został narysowany na brązowej kartce papieru. Pierwotny zamysł był jednak nieco inny, gdyż cały rysunek miał być wykonany tylko za pomocą białej kredki. Potem zaczęłam dodawać brązy, czerń, róż i błękit i wyszło, co wyszło.



Żabka i lilia powstały z kolei na papierze marmurowym. Jest on gładki, ma charakterystyczną teksturę, a gramaturą przypomina mi bardziej kartkę bloku rysunkowego niż technicznego. I choć praca z tym papierem była przyjemna, ja pozostanę wierna moim dotychczasowym blokom.



Ja już się z wami żegnam i lecę do nauki słówek. Serdecznie pozdrawiam - Amil

14 lipca 2018

Powrót do drobnych rysunków

Hallo!

Niemcy to kraj, w którym gościłam już niejednokrotnie. Dotychczas jednak moim głównym celem było zwiedzanie i odpoczynek. Tym razem jestem tu tylko po to, aby zarobić nieco więcej pieniążków na studia.

Pracuję popołudniami po późne wieczory w restauracji. Pomagam zmywać naczynia, wykonuje drobne roboty kuchenne i czuję się tu, a jako że mówimy o kuchni, to radosna niczym szczypiorek na wiosnę. Z całego towarzystwa jestem jedyną dziewczyną, a chłopacy są dla mnie mili i nawet ze mną żartują!

W jakim języku mówię?  Cały czas w mojej głowie siedzi angielski (odkąd tu jestem czytam i myślę w tym języku), ale w pracy staram sie posługiwać przede wszystkim niemieckim. Czasami jest mi trudno wszystko zrozumieć, zwłaszcza gdy ktoś mówi bardzo szybko i z akcentem, ale cały czas się uczę. 

A teraz pora na nowe ołówkowe rysunki!

Rysunek: Kotek
Data powstania: 13 lipca 2018
Technika: ołówki (głównie 4B)
Format: A4

Rysunek: Portret (kończony z pamięci)
Data powstania: 11 lipca 2018
Technika: ołówki (głównie 4B, 2B, 6B)
Format: A4

Rysunek: Portret (zdjęcie z czasopisma)
Data powstania: 11 lipca 2018
Technika: ołówki (głównie 4B, 2B, 6B)
Format: A4

Serdecznie pozdrawiam - Amil

28 czerwca 2018

Zestaw ołówków i grafitów - Faber-Castell

Witajcie! 

Podczas egzaminów na studia w Poznaniu spotkałam wielu rysowników z naprawdę świetnymi zestawami ołówków. Ponieważ moje zapasy miękkich grafitów stoją na skraju bankructwa, postanowiłam zainwestować w nieco lepszy zestaw zwłaszcza, że nadarzyła się ku temu nieprzyzwoita okazja.


Długo zastanawiałam się, co kupić i co rzeczywiście będę używać Przeglądałam więc najróżniejsze oferty, aby znaleźć idealny zestaw, który spełniałby wszystkie moje oczekiwania: mieścił się do torebki, miał gumkę do mazania, temperówkę, a także był zdominowany przez miękkie ołówki. Komplet, przy którym dodatkowe piórniki po prostu nie byłyby potrzebne.Szczęśliwym trafem padło na zestaw ołówków i grafitów pitt średni Faber-Castell.



Zestaw wybrałam nie bez powodu. Z przyborów umieszczonych w metalowym pudełku miałam już wcześniej przyjemność używać grafity: Pitt Pure i Pitt Monochrome oraz gumkę chlebową. Postawiłam więc na przybory sprawdzone, a przede wszystkim   dość często przeze mnie używane. Poza tym w komplecie nie ma żadnych ołówków technicznych. Cieszy mnie to, gdyż kompletnie nimi nie rysuję i uważam, że kupowanie zestawów z wszystkimi twardościami i miękkościami mija się z celem.


Pozostałe ołówki, tj. Castell 9000, Castell 9000 Jumbo, Aquarelle oraz gumka Dust-Free są dla mnie czymś zupełnie nowym, mam jednak przeczucie, że i one okażą się niezawodne. Dziś już lecę pobawić się z braciszkiem, a wam życzę dużo weny twórczej!