21 kwietnia 2017

Still life (Martwa natura)

Witajcie!

W minioną środę wreszcie zaczęły się moje długo wyczekiwane praktyki, a więc pierwsza praca. W sumie to, czym się zajmuje w biurze jako ekonomistka jest mało interesujące, ale czas i myśl, że po powrocie do domu nie czekają na mnie nauka na sprawdziany i liczne zadania domowe, są po prostu piękne. Codziennie rysuję, czytam fantasy, a ponadto nadrabiam blogowe zaległości, których troszkę się nazbierało.


Martwa natura to temat szlifowany w szkołach i uczelniach artystycznych. Osobiście polubiłam go dopiero wówczas, gdy zostałam zmuszona do jego trenowania. Wyłapywanie proporcji jest bardzo ważne i z całą pewnością o wiele lepiej jest skrzywdzić dzbanek, kwiatka niż człowieka. 


Każdy z rysunków powstał na formacie B2 (50x70 cm) przy użyciu różnych miękkości ołówków. Moja siostra pomogła  mi w zrobieniu i zgraniu zdjęć kilku kilogramowej teczki z pracami, co jest zapowiedzią tego, co już wkrótce. Trzymajcie się!

19 kwietnia 2017

Moje Atelier - czasopismo dla ludzi z pasją! cz. 2

Witam, 

O czasopiśmie "Moje Atelier" była już mowa tutaj, a teraz pora na część drugą naszych rozważań i kolejne kryteria.

Techniki rysunkowe i malarskie
Wielu z nas nie lubi się ograniczać i z chęcią stara się próbować nowych rzeczy. Czasopismo "Moje Atelier" zdecydowanie na to pozwala: porusza tematy dot. nie tylko tradycyjnych metod rysowania/tworzenia prac, ale i tych rzadziej stosowanych i niekonwencjonalnych. Poza tym często zdarza się, że tutoriale łączą w sobie pare technik, np. ołówek, kredki i kolaż. Ponadto zdarzają się również zestawienia (opisy) różnych technik, co ułatwia nam wybór czegoś idealnego dla siebie.


Reklamy - przybory, które warto mieć
Zarówno na osobnych stronach jak i marginesach, co jakiś czas pojawiają się propozycje przyborów, w które warto się zaopatrzyć. Podawane są z reguły produkty renomowanych marek, a przez to ich sugerowana cena może trochę zniechęcić. Sądzę jednak, że i takie informacje są bardzo przydatne, bo przecież sami zawsze możemy poszperać i poszukać nieco tańszych zamienników.

Ps. Spodobał ci się jakiś tutorial? Koniecznie przeczytaj dołączoną do niego metryczkę, ponieważ i tam wymienione są niezbędne przybory potrzebne do wykonania określonego rysunku.



"Moje Atelier" dla najmłodszych 
to specjalny numer opracowany z myślą o najmłodszych czytelnikach. Czy przydatny? Niekiedy Jak najbardziej. Sama, gdy bazgrolę w towarzystwie mojego sześcioletniego kuzyna, a ten prosi mnie, abym nauczyła go rysować, np. samochód, nie pokazuję mu skomplikowanych faz powstawania konstrukcji, a  sięgam do tego wyjątkowego numeru, by znaleźć uproszczone formy. Wyobraźnia przestrzenna kształtuje się z wiekiem i nie ma na siłę ją komuś wpajać. Szczególnie małym dzieciom, które dopiero co uczą się czytać/pisać/rysować. 



Historia sztuki 
Temat poruszany rzadko, aczkolwiek obecny. Zwykle wykładany ogólnikowo tylko po to, by wprowadzić do tego skąd dane motywy i zagadnienia pojawiły się sztuce. Zdaje sobie sprawę, że historia to dla niektórych czarna magia, bądź też koń trojański, jednakże podstawowe wiadomości  i tak warto w skrócie przyswoić.


Dostępność i ceny
Czasopismo można zakupić zarówno stacjonarnie w lepszych kioskach, niektórych księgarniach jak i przez Internet. Lista wszystkich numerów archiwalnych znajduje się na stronie wydawnictwa BPV. Zapraszam także do sklepu internetowego HobbyCentrum. Znajdziemy tam nie tylko liczne gazety o najróżniejszej tematyce, ale i akcesoria do malowania, robienia na drutach, dekoracje i wiele innych. Cena kwartalnika to blisko 7 zł za egzemplarz.  

Podsumowanie
Moje Atelier to czasopismo dla amatorów, laików. Ludzi, którzy zajmują się rysunkiem hobbystycznie, bądź chcą zacząć rysować. osoby rysujące od dawna (lub jakiś czas) mogą być nieco rozczarowane, gdyż informacje mogą okazać się zbyt ogólnikowe i niepogłębiające danego tematu. Osobiście z przyjemnością prenumeruję to czasopismo, ponieważ zawsze jest pełne fantastycznych inspiracji. Podoba mi się także to ze autorzy tutoriali dają czytelnikom wolna rękę. Nie tworzą na podstawie zdjęć wiernych, hiperrealistycznych kopii, a idą w kierunku własnych, oryginalnych interpretacji. Pokazuje to po prostu, że wyobraźnia ludzka nie zna granic i samemu można wyżyć szare komórki i stworzyć cos pięknego.

Serdecznie pozdrawiam i polecam -

6 kwietnia 2017

Horses with Prismacolor

Hejka,

Zamówienia to szczególne prace, które niestety, ale w większości przypadków nie mogę na blogu pokazywać. Portrety na rocznicę ślubu, rysunki przedstawiające dzieci i ukochane osoby, to zlecenia, które otrzymuję najczęściej. Jednakże w świetle "Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnym" publikowanie wizerunków bez otrzymania wcześniejszej zgody, osób znajdujących się na danej pracy, jest zabronione. Ze zwierzętami, w tym przypadku końmi, sprawa jest nieco prostsza.



Przyznam szczerze, że gdybym sama zamówiła u kogoś rysunek (np. portret z siostrą, chłopakiem), później nie chciałabym, aby inni mieli przyjemność oglądać go gdziekolwiek: w grafice Google, na Deviantarcie, itp. Uważam, że są pewne granice prywatności i dlatego sama staram się ich nie przekraczać. 

Rysunek: Konie
Data powstania: 10 sierpnia 2016
Technika: konie - kredki Prismacolor Premier, tło - pastele suche
Format: A3


Heh, za prawem jako przedmiotem w szkole nigdy nie przepadałam, ale sądzę, że dobrym (nudnym) pomysłem byłoby rozpisanie się na ten temat w osobnej notce pod kątem rysowania/malowania. A wy co myślicie?